Gdyby ten świat był taki jaki powinien być, byłbyś moją bratnią duszą ...
 
IndeksFAQRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Sypialnia Sama i Emily

Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Sam Uley
ADMIN
avatar

Postów : 292

PisanieTemat: Sypialnia Sama i Emily   Pon Cze 21, 2010 12:44 pm

Powrót do góry Go down
http://pulp-fiction.web-rpg.org/
Emily Uley

avatar

Postów : 62

PisanieTemat: Re: Sypialnia Sama i Emily   Pią Cze 25, 2010 3:44 pm

//początek


Siedziałam na łóżku. Przyglądałam się swojemu brzuchowi. Był dość duży. Uśmiechnęłam się. Rosło we mnie dziecko. Chciałam wierzyć, że dziecko to było potomkiem Sama, ale nie byłam tego do końca pewna. Poczułam lekkie kopnięcie. Cieszyła mnie każda podobna oznaka życia. Mimo iż mała istotka, która we mnie rosła nie była mi jeszcze znana już ją kochałam. Całym swoim sercem cieszyłam się na myśl, że już niedługo będę mogła wozić ją po La Push, że Sam będzie zadowolony. Liczyłam na to, ale nie byłam tego pewna. On nadal był na mnie zły, za tą zdradę musiałam srogo zapłacić, czasem zdaje mi się, że aż za srogo.
Powrót do góry Go down
Sam Uley
ADMIN
avatar

Postów : 292

PisanieTemat: Re: Sypialnia Sama i Emily   Nie Lip 18, 2010 11:00 pm

// Leśne ścieżki ///
Wróciłem do domu marząc by położyć się do łóżka.
W sypialni była już Emily co było normałne zważając na to że było już póżno i ciemno. Spojrzałem na nią krótko poczym odwróciłem wzrok myślą o tym co przed chwilą stało się z Leją. Odwróciłem się zakłopotany.
- I gdzie się szwendałaś przez cały dzień? -zapytałem retorycznie z wyczuwalnym wyrzutem. Nie oczekiwałem odpowiedzi, nie chciałem teraz jej otrzymać. Wcześniej tak, chciałbym usłyszeć gdzie była a teraz..wydawało mi się ża niema to żadnego znaczenia, najważniejsze było że wróciła bezpiecznie do domu. Nieodpowiedziała. jak zwykle. Powstrzymałem się by zapytać jak się czuje. Od pewnego czasu wolala czasmi sie nieodzywać. Choć wiedziałem ze to przezemnie przez moje czasem zbyt agresywne zachowanie bylem na nia zły će Emili niechce3 się bronić. Chciałem zapytać co z dzieckiem ale nie zrobiłem tego.
Coś mnie powstrzymało. Zrzuciwszy z siebie ubranie w samych slipkach położyłem się na naszym łóżku.
- Dobranoc Emily. -mryknałem wciąż zły. Nakryłem siębiałym cienkim, lekkim, drugim prześcieradłem któresłuzyło mi zamiast koca bo bywało że nawet pod kocem bywało mi za gorąco. po chwili słysząc że Emily kładzie się obok mnie zdołałem zasnąć. Odziwo myśli i sny nie dręczyły mnie przez noc i przed zasnięciem. Przyśniła mi się Lea, jej uśmiech z przed lat, moment który dobrze pamiętałem, wspomnienie takiej Lei którą pragnąłem zachować w sercu.
Nasz piknik na polanie, w czasie kiedy przyszłośc zdawała się byc inna niż ta która miała nas czekać. Zanim jeszcze się przemieniłem myślałem przecież jak to wszystko powinno wyglądać. Przyszłość wolna od wilkłactwa ...

***

Poranek okazał się jednak inny nż ten sen wspomnień.
Trudny. Powrót do rzeczywistości która choź cieszyła przypominała o swojej uciążliwej niedoskonałości. Choć miało urodzić mi się dziecko z czego oczywiście się cieszyłem nie wszystko było takie jak bvć powino. Odczuwałem to. Emily to czuła. Zdawać się mogło że mieszkająca u nas przez kilka miesięcy Madouc odczuwała napięcie między mn a Emily.
Wstającleniwie ubrałem się we wczorajszeciuchy. Czarny podkoszylek, beżowe bermudy i skurzaną kurtkę motocyklisty której choć niepotrzebowałem jako ciepłokrwisty wilkołak, musiałem wyglądac choć trochę normalnie. Jesienią była już coraz zimniej. Itak wyróżnialiśmy się najczęściej chodząc w krótkich spodenkach. Nie budząc Emily wyszedłem.
// podwórko //
Powrót do góry Go down
http://pulp-fiction.web-rpg.org/
Emily Uley

avatar

Postów : 62

PisanieTemat: Re: Sypialnia Sama i Emily   Czw Lip 22, 2010 12:00 am

Poranek. Godzina ósma. Słońce nieśmiało wdzierało się do pomieszczenia, muskając śniadą skórę Emily swoimi promieniami i sprawiając, że dziewczyna mimowolnie przewróciła się na drugi bok. Bądź co bądź, był to zabieg niezwykle trudny - sporych wielkości brzuch dawał się jej we znaki, choć mimo to cieszyła się potwornie, iż ta malutka osóbka którą trzymała tuż pod sercem już niedługo będzie mogła pokazać się światu. Powoli otwierając ślepia, uniosła się na łokciach, kątem oka zerkając na wygrzane miejsce tuż obok siebie. Dawniej, byłby to znak, iż za chwilę po całym domu rozleje się zapach świeżo parzonej kawy, a na progu stanie Sam, z tym entuzjastycznym uśmiechem który tak uwielbiała. Na co jednak mogła liczyć? Jedynie na ślad tego wspomnienia i dziwne uczucie, że tuż po urodzeniu i ono zniknie.
Wstając z łóżka, pochwyciła komplet czystych ubrań i naciągnęła je na siebie prędko. Jej pierwszym celem stało się lustro od którego zaczynała każdy dzień. Stanęła przed nim niemal dumna, oglądając się z każdej strony: brzuch nie wydawał się większy, z resztą trudno było wychwycić jakąś różnicę z dnia na dzień. Zakończywszy ów poranny rytuał, dziewczyna ruszyła do kuchni, a po chwili wróciła do sypialni z kubkiem gorącej herbaty, siadając na samym brzegu łóżka.
Powrót do góry Go down
Sam Uley
ADMIN
avatar

Postów : 292

PisanieTemat: Re: Sypialnia Sama i Emily   Czw Lip 22, 2010 1:46 pm

// lasy okolic Forks //

- Wstałaś już. -powiedzialem łagodnie wchodząc do naszej sypialni.
Emily siedziała na łóżku z kubkiem herbaty.
Ucalowałem ją w czoło subtelnie po czym uklęknałem przy niej wpatrując się w jej brzuch.
- Jak się czujesz ? -zapytałem zaciekawiony.
Poczułem się winiem i było mi głupio że furczalem na nią tak wieczorem. Chciałem ją przeprosić.
Pogłaskałem ja po brzuchu. Zawsze gdy to robiłem miałem nadzieję że maluszek kopnie.

...
Powrót do góry Go down
http://pulp-fiction.web-rpg.org/
Emily Uley

avatar

Postów : 62

PisanieTemat: Re: Sypialnia Sama i Emily   Czw Lip 22, 2010 5:19 pm

Wedle zaleceń lekarza, Emily powinna wystrzegać się alkoholu i kawy. Ten pierwszy piła tylko okazyjnie, więc nie miała problemu aby się przestawić, zaś porządna dawka kofeiny zawsze stawiała ją na nogi. A teraz? Czuła się odrobinę zmęczona, a kubek herbaty nie potrafił porządnie jej wybudzić. Jedynie maluszek, dający po sobie znać od samego rana sprawił, że dziewczyna nie miała ochoty wracać do łóżka. To uczucie nasiliło się, gdy do sypialni wszedł Sam, tak spokojny jakim nie widziała go od tygodnia, jak nie kilku. Kiedy więc tylko ukucnął tuż przed nią, w delikatnym geście głaszcząc brzuch, dziecko zareagowało natychmiastowo, kopiąc w tym samym miejscu w którym położył swoją dłoń.
- Chyba wie, że tu jesteś - zakomunikowała, uśmiechając się przy tym nadzwyczaj subtelnie.
- A ja, prócz tego, że potrzebuje potężnego dźwigu by wydostać się z łóżka, a krzyż boli mnie jak po upadku z piątego piętra to... Czuję się całkiem dobrze - dodała, w tym samym, ciepłym tonie.
Emily cieszyła się za każdym razem, gdy mąż odnosił się do niej w ten sposób. Na przestrzeni ostatnich miesięcy nieźle sobie nagrabiła, ale i jednocześnie starała się by wymazać z jego głowy ten "skok w bok", który czasami nie pozwalał jej swobodnie zasnąć. Sam więc nie zawsze dawał Indiance tyle miłości i wsparcia którego potrzebowała szczególnie teraz, podczas ciąży.
- Wcześnie wyszedłeś - zauważyła nagle.


Powrót do góry Go down
Sam Uley
ADMIN
avatar

Postów : 292

PisanieTemat: Re: Sypialnia Sama i Emily   Czw Lip 22, 2010 9:02 pm

Na mojej twarzy pojawił się szeroki uśmiech gdy dziecko kopnęło.
To, że wkrotce zostane ojcem docieralo do mnie powoli i takie znaki napawaly mnie wielka radością. Wciaż z usmiechem spojrzałe na Emily. Zaiskrzyło mi w oczach.
- Byłem u Madouc, chciałem sprawdzic czy ...
- no wiesz.. nie psoci. -odpowiedziałem.
- Potrzebujesz dzwigu??? a od czegop masz mnie?! -zapytałem retorycznie.
- Gdzie cię zanieść ??? Do kuchni czy do salonu? -zapytałem.
- Jadłaś juz śniadanie ??? -wyrwało mi się. Kiedy tylko mogłem zdarzało mi się pilnować by Emily odżywiała się prawidłowo w swoim stanie.

...
Powrót do góry Go down
http://pulp-fiction.web-rpg.org/
Emily Uley

avatar

Postów : 62

PisanieTemat: Re: Sypialnia Sama i Emily   Czw Lip 22, 2010 10:19 pm

Podobno, kobieta staje się matką w chwili poczeńca, zaś mężczyzna ojcem w momencie porodu. Emily od zawsze marzyła o dziecku, jednak nie tylko ze względu na same jego posiadania. Miała nadzieje, iż to zacementuje ich związek i pozostawi niezmiennie szczęśliwym, aż do samego końca.
- I jak? - uniosła lekko jedną brew, w międzyczasie zaś układając swoją dłoń na dłoni Sama która nadal spoczywała na jej brzuchu.
- ...Chociaż nie musisz mi odpowiadać. Znając Madouc, "psocenie" jest na pierwszym miejscu jej priorytetów - oznajmiła, uśmiechając się całkiem rezolutnie.
- Będziesz dźwigać grubą babę? Zrób tak parę razy, a krzyrz wysiądzie Ci prędzej niż mnie - ślepia emily zatoczyły spore kółko i na powrót skupiły się na twarzy ukochanego.
- Ale ostatecznie stawiam na salon. I nie, nic nie jadłam. Jakoś... - przeciągnęła, zagryzając dolną wargę.
- Nie mam szczególnie apetytu.
Powrót do góry Go down
Sam Uley
ADMIN
avatar

Postów : 292

PisanieTemat: Re: Sypialnia Sama i Emily   Pią Lip 23, 2010 12:47 am

Westchnąwszy wziąłem ją zwinnie na ręce. Em odstawiła kubek z herbatą na szafkę.
- Zrobię ci śniadanie. Powinnaś jeść.
Wyszliśmy z sypialni do salonu niosąc Em na rękach.
// salon //

...
Powrót do góry Go down
http://pulp-fiction.web-rpg.org/
Emily Uley

avatar

Postów : 62

PisanieTemat: Re: Sypialnia Sama i Emily   Pią Lip 23, 2010 1:03 am

Emily trzymając się kurwczowo Sama, ruszyła w jego ramionach wprost do salonu.

/salon
Powrót do góry Go down
Sam Uley
ADMIN
avatar

Postów : 292

PisanieTemat: Re: Sypialnia Sama i Emily   Wto Sie 03, 2010 2:15 pm

// Szpital w Forks / porodówka //


Wszedłem do domu kierując się do sypialni gdzie mialem nadzieje znalezć rzeczy Emily. Zagladając do komody odrazu znalazłem jakies porządne Jeansy, ładna piżamę i ciemnozielona bawełnianą sportową bluzke z dlugim rękawem. Nie zastanawiałem się zbyt długo czy będzioe top odpowiednie ponieważ itak Emily niepotrzebowala niczego eleganckiego na drogę powrotną do domu. wziałem też jak skarpetki i bieliznę na zmianę wszystko wrzucajac w granatowej torbie w duże hawajskie czerwone kwiaty. Leżała ona koło łóżka na wypadek gdybuy miało się zacząc ale jak widać poród zaczął sie zbyt szyblko i gwaltownie.
Wchodząc do łazienki zgarnałem szybko Emily szczoteczkę , pastę i najpotrzebniejsze kosmetyki.
Wychodząc z lazienki na łóżku zauważylem książkę:'' Pierwsze dni dziecka'' ten tytuł musiał mnie zainteresować. Włozyłem jąś pospiesznie do torby niezapominając by skoczyć jeszcze do kuchni i zganrnać z tamtąd butelkę zimnej mineralnej wody.
Wyszedlem po psiemu docierając na miejsce.
// sala poporodowa //

...
Powrót do góry Go down
http://pulp-fiction.web-rpg.org/
Sam Uley
ADMIN
avatar

Postów : 292

PisanieTemat: Re: Sypialnia Sama i Emily   Nie Sie 08, 2010 12:45 pm

// szpital // Sala Poporodowa //
Nareszcie wróciliśmy do domu. Ja, Emily i nasze maleństwo.
]Nagle uderzyła mnie myśl że pokoik dziecięcy niejest jeszcze skończony. Pacnąłem się za glowę na wyraz wlasnej glupoty.
Spojrzalem na Emily Uley.
Promieniała. Wiem że nie czuła się tak dobrze od dawna.

...
Powrót do góry Go down
http://pulp-fiction.web-rpg.org/
Emily Uley

avatar

Postów : 62

PisanieTemat: Re: Sypialnia Sama i Emily   Pon Sie 09, 2010 1:23 pm

// szpital // Sala Poporodowa //

Maleństwo, które trzymała na rękach Emily było pogrążone w głębokim i zapewne pięknym śnie. Indianka uśmiechnęła się na to szeroko, gładząc Leviego po czole, a potem powoli, jakby nigdy nic podeszła z nim do dużego łóżka. Rzeczywiście, pokój dziecięcy nie był gotowy, a oni nawet nie mieli wszystkich potrzebnych rzeczy. Cóż, w obliczu takiego szczęścia to wszystko nie było problemem. Dziewcyzna ułożyła go na miękkiej pościeli i okryła delikatnie kocykiem, a potem spojrzała w stronę męża przy którego boku pojawiła się moment później. Objęła go lekko i przytuliła się, układając rozpalony policzek na jego torsie.
- Jesteśmy rodzicami, Sam. Jeszcze to do mnie nie dociera - zaśmiała się cicho, nieznacznie zadzierając głowę do góry.
Powrót do góry Go down
Sam Uley
ADMIN
avatar

Postów : 292

PisanieTemat: Re: Sypialnia Sama i Emily   Pon Sie 09, 2010 1:33 pm

- A mnie to trochę przeraża. -odpowiedzialem z uśmiechem.
- Musze ogarnać jego pokoik ii... niemamy... pieluch.... maly chciał wyjsć tak szybko.... chyba będe musiał zrobić jakieś zakupy. Zupełnie niewiem za co się złapać.
Pogłaskalem Emily po włosach. Byłem bardzo szczęśliwy, lecz niepewny czy zdołam podołać swojemu zadaniu. Mój syn wygladał pięknie. Godnie. Leżał na naszym łózku spiac spokojnie.
Jak mały aniołek.
- Musimy chyba powiedzieć wszystkim. Podzielic się z nimi dobrą nowiną, niesądzisz?
Wyciagnąłem telefon by wysłać masową wiadomos o prostej treści: ,,MAM SYNA! Levi Uley przyszedl dziś na świat. ,,



...
Powrót do góry Go down
http://pulp-fiction.web-rpg.org/
Emily Uley

avatar

Postów : 62

PisanieTemat: Re: Sypialnia Sama i Emily   Pon Sie 09, 2010 1:53 pm

- Ej, skarbie - przeciągnęła, delikatnie chwytając brodę męża. Ustawiła ją w sposób, dzięki któremu mogła skierować swe baczne a teraz i również pocieszne spojrzenie wprost w jego ślepia. Wolną dłonią pogładziła policzek bruneta i westchnęła cicho.
- Wszystko po kolei, okej? Spory komplet pieluch leży w szafie. Podrzuciła mi go matka jak była tu parę miesięcy temu, więc wystarczy na trochę. Nie stresuj się. Nie potrzebujemy teraz więcej nerwów - oznajmiła, delikatnie rozluźniając uścisk i przyglądając sie mu z niemym rozmarzeniem.
- To dla nas wszystkich nowa sytuacja... Ale nie jesteśmy już dziećmi - dodała, przechylając łepek na prawe ramie.
- Z resztą zarządzasz całą grupą rozjuszonych szczeniaków, a miałbyś nie poradzić sobie z jednym, uroczym maluchem? - jej brwi powędrowały ku górze, a sama delikatnie wspieła się na palce (pierwszy raz od jakiegoś czasu mogła to zrobić całkowicie swobodnie) i ucałowała jego usta. Nie był to nieśmiały całus, a pełen czułości przejaw jej uczucia.
- Kocham Cię i będziesz wspaniałym ojcem. Ja to wiem.
Powrót do góry Go down
Sam Uley
ADMIN
avatar

Postów : 292

PisanieTemat: Re: Sypialnia Sama i Emily   Pon Sie 09, 2010 3:00 pm

Uśmiechnąłem się czujac pocałunek i słysząc jej słowa. Emily była wspaniałą kobietą.Doskonalym dopełnieniem, drugą połówka która zawsze potrafiła mnie pocieszycx gdy byłem smutny utemperować gdy byłem zdenerwowany. Pieluchy są. powturzyłem jej słowa w myślach. Zastanawialem sie przez chwile czego potrzebujemy i czy wszystko jest już gotowę.
- AA... co z resztą ???

...
Powrót do góry Go down
http://pulp-fiction.web-rpg.org/
Emily Uley

avatar

Postów : 62

PisanieTemat: Re: Sypialnia Sama i Emily   Pon Sie 09, 2010 3:27 pm

- Co z resztą? - powtórzyła, opuszczając się na palcach i ukradkiem zerknęła w stronę śpiącego maluszka.
- Praktycznie wszystko jest gotowe... Kocyki, śpioszki, nawet parę zabawek. Mówiłam, moi rodzice są zapobiewawczy, a matka co weekend podrzucała mi jakieś pierdoły. Nie mamy tylko... Jedzenia? Ale z tym nie trzeba się śpieszyć I tak będe na razie musiała karmić go sama - powiedziała, uśmiechając się uroczo.
- Może zaniesiesz go do pokoiku? - zasugerowała. Może nie był gotowy, ale łóżeczko stało tam już od dawna. To im chwilowo wystarczy. Ponadto to ona najwięcej czasu spędzała z Levim, a Sam powinien rozpocząć jakieś konkretne kroki. Chociażby od ułożenia go do snu...
Powrót do góry Go down
Sam Uley
ADMIN
avatar

Postów : 292

PisanieTemat: Re: Sypialnia Sama i Emily   Pon Sie 09, 2010 3:39 pm

Odetchnąlem.
- Jasne. Tylko niewiem czy... hm...
Bałem się że niechcący zbudze moje dziecko lub niechcący go upuszcze.
- Eh, nieważne.
Podszedłem do łóżka i przysiadlem na nim. Wziałem malucha na ręce.
To niesamowite jaki był malutki. Wiedziałem jednak że teraz będzie rósł z każdym dniem.
Szeptem odezwalem sie do młodej mamy:
- Noto ty odpocznij a ja sobie poradze.
..Chyba.
// Pokój Levi 'ego //

...
Powrót do góry Go down
http://pulp-fiction.web-rpg.org/
Emily Uley

avatar

Postów : 62

PisanieTemat: Re: Sypialnia Sama i Emily   Pon Sie 09, 2010 3:55 pm

Emily nie miała pojęcia dlaczego Sam tak bardzo się obawia. Jeśli chciał, potrafił być wyjątkowo delikatne nawet mimo tego, że skrywał w sobie wielkie pokłady wilczej siły. Trzymając maluszka na rękach, Indianka wiedziała, że nie pomyliła się godząc się na to aby został ojcem jej przyszłego potomstwa... Ba! Nie myliła się, kiedy poszła z nim na pierwszą randkę, kiedy mówiła "kocham cię" i kiedy powiedziała mu "tak" na ślubnym kobiercu. Bez wątpienia, była niezwykle szczęśliwa.
Kiedy Sam zniknął za drzwiami, postanowiła przebrać się w coś lżejszego. Ściągnęła więc swoje ubrania i założyła na tyłek dżinsowe szorty. Nie nosiła ich przynajmniej od sześciu, pięciu miesięcy i naprawdę cieszyła się, że nadal się w nie wciska. Nie naciągając jednak bluzki, podeszła do lustra naprzeciw łóżka, gładząc swój płaski brzuch. Towarzyszyło jej przy tym zabawne uczucie, albowiem przyzywczaiiła się do maleństwa, śpiącego tuż pod sercem. Odwróciła się do lustra bokiem, opuszczając ręce swobodnie i biorąc jeden, duży wdech. Z początku naprawdę bała się, że defekty po ciąży takie jak chociażby rozstępy czy nadprogramowe kilogramy sprawią, że mąż nie będzie chciał na nią spojrzeć. Na szczeście nic z tych rzeczy jej nie dotyknęło. Przytyła zaledwie dwa kilogramy, których wcale nie było widać, a sama nadal wyglądała jak piękna, młoda kobieta. Choć może gdyby nie blizna... Ale do niej się przyzwyczaiła.
Powrót do góry Go down
Sam Uley
ADMIN
avatar

Postów : 292

PisanieTemat: Re: Sypialnia Sama i Emily   Pon Sie 09, 2010 5:44 pm

// Pokój Levi'ego //

Wchodząc do sypialni zauważyłem jak Emily przeglada sie w lustrze.
Bezszelestnie zblizyłem sie do niej z tyłu szepcac jej do ucha.
- Jesteś piękna.
Wiesz o tym.
Objąłem ja z tyłu w pasie, razem z nia ogladając odbicie nas obojga.
Teraz musiałem zadbac o moja rodzinę. Doskonale zdawaklem sobie sprawę że niejest nas juz dwoje lecz troje. A kto wie... może kiedyś nasza rodzina jeszcze bardziej sie powiększy.
- Przynieść ci coś ?
- Potrzebujesz czegoś ?
- Jak sie czujesz ?
Seria pytań wyrwała mi sie, gdy znów poczułem przypływ lekkiej paniki i troski.



...
Powrót do góry Go down
http://pulp-fiction.web-rpg.org/
Emily Uley

avatar

Postów : 62

PisanieTemat: Re: Sypialnia Sama i Emily   Pon Sie 09, 2010 6:04 pm

Dziewczyna zapewne spedziła by w taki sposób kolejne pięć minut, gdyby nie to, że Sam zaszedł ją od tyłu i objął delikatnie. Usmiechnęła się odruchowo, układając swoje dłonie na dłoniach męża i wtulając się lekko w jego plecy.
- Lubię kiedy tak do mnie mówisz - dodała, jakgdyby to nie było wystarczająco jasne, w miedzyczasie przyglądając się ich odbuciu w lustrze. Emily, jako młoda mama prezentowała się urocza, zaś jej mąż wyglądał na jednego z tych odpowiedzialnych facetów, którzy potrafili wziąść sprawy w swoje ręce. Uśmiechnęła się ponownie, tym razem do swoich myśli i powoli obkręciła się w jego ramionach.
- Wszystko jest w jak najlepszym porządku. Czuję sie conajmniej jak... Nowonarodzona - stwierdziła bez wahania.
- A teraz, potrzebuję wyłącznie ciebie - w tymże momencie musnęła policzek ukochanego opuszkami palców.
Powrót do góry Go down
Sam Uley
ADMIN
avatar

Postów : 292

PisanieTemat: Re: Sypialnia Sama i Emily   Pon Sie 09, 2010 6:15 pm

- Miło to słyszec ale ja nalegam. Ja potrzebuje byś odpoczęła. Nie chce byś sie przemęczała.
Spojrzałem na nia z troska w oczach. Martwiłem sie bo byla na nogach juz zbyt długo.
Po krotkiej chwili bez wachania wziąłem ją na ręce zręcznie kładąc na łóżku.
Miałem minę która oznaczała: Nie pozwole ci teraz wstać.
Połozylem sie obok niej. Też byłem trochę zmeczony. Było to po mnie widać.
Ziewnałem przeciagajac się i kładąc na plecach.

...
Powrót do góry Go down
http://pulp-fiction.web-rpg.org/
Emily Uley

avatar

Postów : 62

PisanieTemat: Re: Sypialnia Sama i Emily   Pon Sie 09, 2010 6:24 pm

Dziewczyna wyspała się tuż po porodzie, który w rzeczy samej trwał wyjątkowo długo. Ale to typowe przy pierwszym dziecku. Przynajmniej tak mówili lekarze. Teraz czuła się i wyglądała o niebo lepiej, więc nie śpieszyło się jej do łózka. A moze nie tyle co do łóżka jak do spania.
- Sam... - przeciągnęła jękliwie, kiedy ten wziął ją na ręce.
- Nie powinieneś poniańczyć kogoś innego? Naprawdę, nic mi nie jest - dodała w momencie, kiedy mąż kładł ją na łóżku. Robił to conajmniej tak, jakgdyby ważyła tyle co nic. Ale chyba nikt się temu nie dziwi, prawda?
- Za to ty mój drogi... - zaczęła, powoli pdnosząc się na łokciach i przysuwając w jego stronę.
- ...Potrzebujesz snu. Kiedy ostatnio zmrużyłeś oczy? Dwa dni temu? - spytała zatroskana, przy okazji odgarniając kosmyki włosów które przeszkadzały jej w rozmowie. Cała fryzurę zaczesała do tyłu i pochyliła się nieco, by ucałować kącik jego ust. Eily taka już była. Przekładała potrzeby innych, nad swoimi.
Powrót do góry Go down
Sam Uley
ADMIN
avatar

Postów : 292

PisanieTemat: Re: Sypialnia Sama i Emily   Pon Sie 09, 2010 6:49 pm

- too.. to ja mam isć spać??? - zapytalem zdziwiony.
- Ty powinnaś odpocząć. Ale... jak uważasz. Nie powinienem zostawiać cie samej. Zająbym się dzieckiem, przecież wiesz... jak coś by sie dzialo napewno bym cie obudził. Nieporadził bym sobnie jeszcze z pieluszka, będziesz musiala mnie nauczyć... chyba położna pokazywała ci w szopitalu jak to sie robi prawda?
przejmowałem sie i z tąd ten słowotok. Było po mnie zapewno widać jak sie przejmuje swoja nową rola.
W koncu obserwujac wzrok Emily nie wiedzialem juz co robić czy odpuscić i samemu sie połozyć czy pop[rostu zmusić ja do odpoczynku a samemu zrobic sobie kawę.
Westchnąłem ciężko. W takich chwilach przydala by sie matka Emily. Szkoda ze moja matka nie mogla dożyć tej chwili. Byłaby taksamo szczęśliwa jak my.

...
Powrót do góry Go down
http://pulp-fiction.web-rpg.org/
Emily Uley

avatar

Postów : 62

PisanieTemat: Re: Sypialnia Sama i Emily   Pon Sie 09, 2010 10:00 pm

Sam mógł oszukiwać wszystkich dookoła, ale i tak przegra z kobiecą intuicją. Dziewczyna dobrze wiedziała, że jest śpiący. Nie było jednak sensu kładzenia się do łóżka na raty, bo wtedy zamiast cieszyć sie wspólnym szczęściem, zwyczajnie by się mijali. A nie o to w tym wszystkim chodzi, prawda?
Zrezygnowana, opuściła głowę układając ją tuż przy mężu. Nadal miała na sobie jedynie stanik który przyniósł jej do szpitalu i dżinsowe szorty - nie zdążyła ubrać bluzki, bo ten pochwycił ją i zaniósł do łóżka. Cóż, chwilowo i tak ic więcej nie było jej potrzebne.
- Nie tylko nam udzieliło się zmęczenie... Pielęgniarka mówiła, że dziecko po porodzie jest wycieńczone i potrzebuje naprawdę dużo snu. Póki Levi się nie obudzi nie mamy po co wstawać, więc... Nigdzie nie idź - oznajmiła, uśmiechając się lekko. Jeśli tak mu zależało aby wreszcie się odprężyła to proszę bardzo. Tyle, że na razie nie chciała aby znikał jej z oczu.
- ...Chociaż potrzebowałabym kąpieli. Ale tu jest mi wygodnie - oznajmiła nieco rozleniwiona.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sypialnia Sama i Emily   

Powrót do góry Go down
 
Sypialnia Sama i Emily
Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Sama jumps to her death
» Emily's Forms and Attacks
» So about that... (Griselda) - Emily's Home
» Anzo-sama dropping by
» HAPPY BIRTHDAY EMILY/FAITH~

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Phasing Moon Tribute :: LA PUSH :: 
  • Miasteczko
  •  :: Domy :: Dom Uley'ów
    -
    Skocz do: